Archiwum bloga
-
▼
2016
(100)
- ► października (6)
-
▼
maja
(12)
- Na początek tygodnia - Kvaszinger Hatalos Furmint ...
- Pinceköz - kolejny dowód, by zejść z utartych, tok...
- Młodsza siostra Furminta. 3 Noc Hárslevelű na Zamk...
- Marcel Martin Les Roches Noires Muscadet Sevre et ...
- Dwa lekkie, przyjemne węgrzyny z kolekcji Faktorii...
- U progu bram rozkoszy - Royal Tokaji 6 puttonyos A...
- Na przełamanie lodów - dwa wina lodowe
- Rosalia 2016 - Weekend z różowym winem
- Csite Pince - Debiut mikroproducenta z Erdőbénye.
- Tüske Rosé 2015 - W to mi graj!
- Chateau Moncontour Vouvray Brut NV - Miła odmiana ...
- St. Tamás Furmint 2013 i towarzysze - Trzy ciekawe...
-
►
2015
(47)
- ► października (4)
Na Facebooku
Etykiety
Aszú
Badacsony
Balaton
Biedronka
Blog o winie
Boal
Bordeaux
Budapeszt
Canteiro
Champagne
Degustacje
Eger
Etyek-Buda
Festiwal
Furmint
Hajós-Bajai
Hárslevelű
Juhfark
Kadarka
Kunság
Lidl
Madera
Mátra
Neszmély
Podróże
Promocje
Riesling
Rosalia
Somló
Sopron
Szamorodni
Szekszárd
Tokaj
Villány
VinCE Budapest
Warszawa
Winebar
Wino
Wino białe
Wino chorwackie
Wino czerwone
Wino deserowe
Wino francuskie
Wino lodowe
Wino musujące
Wino niemieckie
Wino polskie
Wino portugalskie
Wino różowe
Wino węgierskie
Wino włoskie
Wydarzenia



Dwa lata temu kupowałem w Erdőbénye Topelc Furmint za 3600 ft. Państwo Csite mówili, że uprawiają winnicę bez chemii. W trudnym 2014 do zbiorów dotrwało u nich tylko 10% albo 20% zdrowych owoców.
OdpowiedzUsuńOwszem, dalej pracują bez chemii i trzymają się tej filozofii. Jednak rocznik 2015 był u nich całkiem udany, może uda się wybić ponad 1000 butelek (najliczniejszy - 2013 dał 999 butelek).
OdpowiedzUsuńCiekawe. László Alkonyi (Kaláka Pince), który też eksperymentuje z uprawą biologiczną i w 2014 niewiele owoców uratował, teraz sprzedaje w Bortársaság całą paletę win z 2015.
OdpowiedzUsuńNorbert opowiadał, że rocznik 2014 to był dramat i niewiele z tego udało się uratować. Przyznał, że dla nich najważniejsze jest to, że wiedzą, co piją. Csite raczej nigdy nie trafi do Bortársaság, bo jest po prostu za drogi, po drugie produkuje za mało, po trzecie nie chce się wiązać z dużym dystrybutorem. W najlepszym wypadku planują ok 2-2,5 tysiąca butelek na rok, ale to już dopiero po kolejnych inwestycjach (zakupili bodajże kolejne 0,8 ha ziemi).
OdpowiedzUsuń