Przebywając na gościnnej wizycie w Polsce, zauważyłem, że na półkach Tesco znalazło się miejsce dla większej ilości win węgierskich - nie t...

Przebywając na gościnnej wizycie w Polsce, zauważyłem, że na półkach Tesco znalazło się miejsce dla większej ilości win węgierskich - nie tylko siermiężne szamorodni od Tokaji Kereskedőház czy też niepośledniej jakości bikavéry, ala także parę innych ciekawostek. Po pierwsze - mamy po wina z innych regionów niż Eger i Tokaj - pojawiły się (co prawda w bardzo skromnej reprezentacji) Villány, Balaton i Duna-Tisza közi. W ofercie zauważyłem także wina różowe. 
 
Bardzo dobre szamorodni (fot. ze strony węgierskiego Tesco)

Dwie ciekawostki, które warto podkreślić - to wina Finest. Pierwszym jest bardzo dobre Szamorodni 2011 od Patriciusa za 24,99 PLN. Zdecydowanie jeden z lepszych strzałów Tesco, wino to degustowałem na Węgrzech i doskonale oddaje charakter swojego gatunku przy okazji nie obciążając znacznie budżetu. Drugim jest Bikavér 2012 od dużej spółdzielni Ostoros-Novaj, wyróżniony na jednym z lokalnych konkursów, dostępny w cenie 19,99 PLN.
 
W tej cenie warto go kupić (fot. ze strony węgierskiego Tesco)

Oprócz oczywistych liderów, pojawiły się popularne na Węgrzech wina z serii Báthory - Villányi Cuvée, Cabernet Sauvignon czy Portugieser. Są to typowe, tanie przemysłówki, jednak przybliżają trochę region, z którego pochodzą, słynny z wielkich win czerwonych - każde z nich po 12,99 PLN. Spośród win białych mamy także dwa wina z produkowanej dla serii I heart: Chardonnay 2014 oraz Pinot Grigio 2013 wyprodukowane przez Törley. To też przemysłówki, choć moim zdaniem poziom lepsze, niż wcześniej wspomniane wina z Villány - dostępne w cenie 14.99 PLN. 
 
Ciekawa nowość (fot. ze strony brytyjskiego Tesco)

Oprócz tego znajdziemy najniższą kategorię win - Selected by Tesco - są tutaj zarówno wina z nad Balatonu, jak i z południa Węgier. Moim zdaniem nie warto wydawać na nie pieniędzy - to typowe spadki, wyprodukowane przez giganta Weinhaus. No i oczywiście na końcu jest też Szamorodni 2012 od Tokaji Kereskedőház w cenie 26,99 PLN - niech was nie zmyli herb na etykiecie - lepiej kupić Szamorodni z serii Finest. Do świątecznych ciast będzie w sam raz.
 
Król bez korony (fot. ze strony italmagyarorszag.hu)

  Tibor Fazekas opowiada o swoich winach (wideo od terra hungarica)   Kolejnym producentem, do którego stoiska podeszłem, był Somlói ...

 
Tibor Fazekas opowiada o swoich winach (wideo od terra hungarica)  

Kolejnym producentem, do którego stoiska podeszłem, był Somlói Apátsági Pince. Góra Somló to dla mnie magiczne miejsce – wielokrotnie mijałem ją jadąc pociągiem na zachód Węgier, ale nigdy nie miałem okazji wysiąść i wspiąć się na ten dawno już wygasły wulkan, pokryty winnicami i skrywający w swych piwnicach niesamowite skarby, które miałem nieraz okazję degustować. Pomimo, że nazwa wskazuje na opactwo, to nie opaci, lecz Tibor Fazekas zajmuje się prodkucją winogron. Cała winnica zajmuje niespełna 3 ha i  rośnie tu około 15 tysięcy krzewów. Degustację zacząłem od Furminta 2014. Oko: barwa jasnozłota, w nosie wyczuwalne nuty suszonych owoców, morele, cytrusy, usta: suszone owoce, morele, delikatna słodycz, jednocześnie dobrze wyczuwalna kwasowość i mineralność. Bardzo dobra wariacja nt. furminta. Ocena: ****. Następnie nadeszła pora na Furminta 2013. Barwa podobna, jasnozłota, w nosie bardziej owocowy, trochę mniej nut suszonych owoców, w ustach łagodna kwasowość, dalej dobrze wyczuwalna mineralność, nieco więcej słodyczy w porównaniu do poprzedniej wersji (dlatego już oznaczony jako półwytrawny). Świetnie zbalansowane: ****. Trzecim i ostatnim degustowanym winem z tego szczepu był Furmint 2012. Barwa jasnozłota, trochę ciemniejsza od poprzedników. W nosie nuty botrytisu, jak również cytrusów, moreli. W ustach dobrze wyczuwalna koncetracja, mocno wyczuwalna mineralność i jak w przypadku wcześniejszych win – lekka słodycz. Doprawdy świetne wino: ****. Jeśli miałbym wybierać, to jednak rocznik 2013 jest nieco lepszy. Ale nie tylko furmintem Somló stoi! Następnym winem w kolejce był Olaszrizling 2013. Barwa jasnozłota z zielonymi refleksami, w nosie wyczuwalne owoce cytrusowe, trawa, przyprawy. W ustach znajdziemy nuty zielonego jabłka, solidną kwasowość, nerw, z którego słyną wina z Somló. Ocena: ***. Ostatnim z degustowanych win było Hárslevelű 2013. Barwa jasnozłota, w nosie kwiatowe, akacja, morele, cytrusy. W ustach miód, słodycz (nieco ponad 30 g cukru resztkowego – a więc mamy do czynienia z winem półsłodkim), solidna kwasowość, owoce cytrusowe, morele, brzoskwinie. Długi finisz. Świetnie. Ocena: ****. Winnica zdecydowanie warta polecenia. 
 
Zdaniem Tibora to będzie znakomity rocznik (fot. własna) 

Następnym winiarzem, którego miałem przyjemność spotkać a i wina degustować to Géza Légli z Szőlőskislak na południowym brzegu Balatonu. Od niedawna sprzedaje swoje wina pod marką Kislaki. U Gézy stawia się na młodość i świeżość – połowa spośród degustowanych win to trunki z bierzącego rocznika. Zaczęliśmy nietypowo, bo od różu. Rozé 2015 to kupaż Merlota, Kékfrankosa, Cabernet Sauvignon i Cabernet Franc. Oko: barwa malinowa, w nosie wyczuwalna kawalkada owoców na czele z maliną i porzeczką. W ustach wyczuwalna malina, grapefruit, porzeczki, dobra kwasowość, choć daleko mu do wielkich róży. Nos robi wielkie nadzieje, usta trochę je zawodzą. Mimo wszystko ok. Ocena: ***. Następne z kolei Chardonnay Matacs 2015 to wino o bardzo jasnej, słomkowej barwie. W nosie wyczuwalne owoce cytrusowe, grapefruit, trawa. Usta owocowe, krągłe, dobra kwasowość, cytrusy! Ocena: ***. Lepsze od poprzednika, choć nie znacząco. Trzecim podanym winem był Rajnai Rizling 2013. Tu mamy jasną, zielonkawą barwę, w nosie zielone, trawa, przyprawy, cytrusy. W ustach owoce cytrusowe, grapefruit, solidna kwasowość, zielone jabłko. Jak na swoje dwa lata bardzo rześkie. Ocena: ****. Pierwszym z win czerwonych był Cabernet Sauvignon 2013 Vitéz – wino to otrzymałem po porzedniej degustacji, lecz nie miałem jeszcze okazji go otworzyć. Oko: barwa purpurowa, w nosie wiśnia, czerwone owoce, w ustach dość mocno ściągające taniny, goryczka, owoce leśnie. Ocena: ***. Następnym był aktualny prezent na odchodne, czyli Érintetlen 2015 (tłum: nienaruszone – 100% merlot, niefiltrowane). Barwa purpurowa, wino gęstę, zawierające drobinki jako świadectwo braku filtracji, w nosie wyczuwalne czerwone owoce, wiśnia, malina. W ustach bardzo owocowe, solidne nuty wiśniowe, łagodne taniny i nieco nut dębowych – chwilę mu się w tej beczce leżakowało (choć nie za długo...). Ocena: ***. Ostatnim trunkiem podanym przez Gézę (a dokładniej jego małżonkę) był Kislak 2011, czyli kupaż Merlota (50%), Kékfrankosa (30%) oraz Cabernet Franc (20%). Barwa purpurowa, niezwykle głęboka, w nosie wyczuwalne owoce leśne, dżem śliwkowy, tytoń. W ustach złożone. Bardzo gęste, solidna kwasowość, głębia smaku, czerwone owoce, łagodne, jednak wyczuwalne taniny. Czysty edonizm. Ocena: ****. Zdecydowanie najlepsze wino od tego producenta, wysoka klasa.
 
Géza Légli wśród degustujących (fot. własna) 

Ostatnim producentem, którego wina degustowałem (ponieważ stoisko Dobogó Pincészet opisywałem w związku z degustacją sprzed 3 miesięcy i odwiedziłem ich tylko w celu uszczknięcia kilku łyków ich wielkich win słodkich) był Ráspi Borászat z.... no właśnie skąd? Po dłuższym obadaniu stoiska postanowiłem podpytać winarzy, paląc się ze wstydu. Z Sopronu, brzmiała spokojna odpowiedź winiarza. No tak... Sopron. Gospodarzą tu na 21 ha, produkując rocznie 25-30 tysięcy butelek. Większość krzewów ma od 30 do 80 lat, wydajność wynosi 1000-1500 kg na ha. József Horváth przywiózł ze sobą tylko czerwone wina, każde z nich na swój sposób wyjątkowe. Zacząłem od Zweigelt 2012 o jasnoczerwonej barwie, w nosie wyczuwalnych owocach leśnych, w ustach bardzo owocowe, łagodna goryczka, solidne, dobre taniny, gęste, świetnie zharmonizowane. Jedna z najlepszych wariacji nt. zweigelta jaką do tej pory próbowałem. Ocena: ****. Kolejne wino, Kékfrankos Valógatás 2012 również nie zawodzi. Oko: purpurowa barwa, w nosie wyczuwalne porzeczki, owoce leśne, przyprawy, w ustach dżem z owocoów, kremowe, łagodne taniny, delikatna kwasowość, czekolada. Harmonia. Ocena: ****. Następnie nadeszła pora na Mágus 2012, kupaż Kékfrankosa, Zweigelta i Cabernet Sauvignon. Barwa purpurowa, w nosie owoce leśne, nuty pieprzne, w ustach dość świeże, dobrze zbudowane, choć mniej zbalansowane od poprzednika. W tle nuty czerwonych owoców, pestek wiśni. Ocena: ***. Czwartym trunkiem był Zweigelt Valógatás 2012, czyli linia premium (przynajmniej w odniesieniu do „zwykłego” Zweigelta). Barwa ciemnoczerwona, w nosie złożone, przyprawy, owoce leśne, wiśnie. W ustach niezwykle skoncentrowane, delikatna kwasowość, łagodnie taniny lekko tylko podkreślone beczką. Moim zdaniem wersja podstawowa wcale mu nie ustępuje, ba, jest nawet nieco lepsza, mniej pretensjonalna, bardziej żywa. Ocena: ***. Ostatnie dwa degustowane wina to tzw. strzały z grubej rury. Gneisz 2012 to 100% Kékfrankos z starych krzewów, które mają po 80 lat. Ma ono purpurową barwę, wyczuwalne wiśnie, przyprawy, a nawet nuty kwiatowe. W ustach delikatna słodycz, gęste, przyjemna kwasowość, niezłe taniny. W tle nuty dymne, owoce leśne. Ocena: ****. Na Finiszu degustacji podano Zweigelt Valógatás 2006. Wystarczyło raz pokręcić kieliszkiem, by poczuć dotyk geniuszu. Wino o purpurowej barwie, w nosie niesamowide aromaty świeżo mielonej kawy, tytoniu, dębu oraz przypraw. W ustach całkowita harmonia, doskonałość. Łagodna kwasowość, delikatne taniny, w tle nuty tytoniu, kawy, dżemu śliwkowego. Delikatna słodycz. Mimo swego wieku, a może dzięki niemu tworzy mistrzowskie dzieło. Niesamowite. Ocena: nie może być inna, aniżeli *****. Dla mnie, oprócz win z Somló to największe odkrycie tej degustacji i z pewnością jeszcze do tych win wrócę. I wam je serdecznie polecam.
József Horváth - geniusz z Sopronu (fot. własna)
 

Degustację zacząłem od win Mih álya Figuli z Balatonfüred. Misi, jak zw ą młodego producenta, przygotował 3 wina, z czego 2 jeszcze nie zna...

Degustację zacząłem od win Mihálya Figuli z Balatonfüred. Misi, jak zwą młodego producenta, przygotował 3 wina, z czego 2 jeszcze nie znajdują się w sprzedaży. Pierwszym z nich było Arács Olaszrizling 2013 Öregtőkék. Wino z 80-100 letnich krzewów, bardzo niewielka wydajność. Oko: jasnozielone, nos: zielony, trawa, przyprawy. Usta: nieco wycofane, łagodna kwasowość, zielone jabłko. Całkiem przyjemne, choć daleko mu do doskonałości. Ocena: ***. Drugie wino, Szürkebarát 2014 zaprezentowało nieco więcej stylu. Oko: jasnozłoty, przechodzący w złoty, nos: suszone owoce, botrytis, usta: dobrze zbudowane, gęste, niemalże oleiste wino, wyczuwalne nuty przypraw, owoce suszone, miód, przyjemna kwasowość, długi, przyjemny finisz. Ocena: ****. Trzecie zaprezentowane wino, czyli Dörgicsei Cabernet Sauvignon 2012 jest także jedynym, który znajdziemy na sklepowych półkach. Wino to ma purpurową barwę, w nosie wyczujemy wiśnie, suszoną śliwkę, w ustach łagodne, dość lekkie, kawalkada owoców leśnych, porzeczek – niezbyt stłamszone beczką. Przyjemny finisz. Ocena: ****.
Mihály Figula w akcji (fot. własna) 

Drugim stoiskiem, a w zasadzie stolikiem przy którym się zatrzymałem było stanowisko Jánosa Bolykiego z Egeru. Przyjechał on wyłącznie z czerwonymi winami, ale za to jakimi! Rozdanie zacząłem od Pinot Noir 2013, pierwszego wina z tego szczepu zabutelkowanego przez Janiego. Oko: barwa jasnoczerwona, w nosie owoce leśne, głównie jeżyny, w ustach dosyć skoncentrowane, solidne taniny, przyjemna kwasowość, w tle zaś nuty czerwonego jabłka. Ocena: ****. Drugim w kolejce był Indián Nyár z 2014. Jak narzekał Jani, ten rocznik był wyjątkowo słaby – nie powstało ani jedno wino z segmentu premium, całość zebranego grona użyto do stworzenia tego cuvée. Wino to charakteryzuje się jasnoczerwoną barwą, w nosie wyczuwalne są aromaty wiśni, maliny, czereśni. Usta łagodne, owocowe, choć wyraźnie daje się we znaki nuta kamienna, wino w ryzach trzymają solidne taniny i wysoka kwasowość, w tle wyczuwalna owocowość. Pół roku spędziło w beczce. Ocena: ***. Kolejnym winem był Bikavér 2013. Oko: głęboka, purpurowa barwa, nos: owoce leśne, przyprawy, bardzo intensywny, usta: lekko słodkawy początek równoważy przyjemna kwasowość, wino o dużej koncentracji, lekkie nuty dymne oraz czerwone owoce. Ocena: ****. Następnym degustowanym winem z Egeru było Cabernet Franc 2013. Tu również mamy piękną, głęboką czerwoną barwę, w nosie śliwki oraz owoce leśne, usta: dżem z owoców leśnych, wino gładkie, łagodne, wyczuwalne nuty czekoladowe, i przede wszystkim wiśnia! Bomba! Ocena: ****. Moim zdaniem Cabernet Franc daje jedne z najciekawszych win czerwonych na Węgrzech. Na koniec nadeszła pora na Merlot 2009. Oko: barwa niemalże ceglana, nos: owoce leśne, śliwki, w ustach dojrzałe, łagodne taniny, niesadmowicie złożone, owocowe, w tle przyprawy. Ocena: ****.
János Bolyki otoczony gronem chętnych na jego wina (fot. własna) 

Następny producent, którego wina miałem okazje degustować, to Rókusfalvy Birtok z okręgu winiarskiego Etyek-Buda. Jest to mała winnica, produkująca rocznie 20 tys. butelek i działająca na 7,5 ha. Przywieźli ze sobą dwa wina: Sauvignon Blanc 2014 i Fresküvé 2012. Pierwsze z nich charakteryzuje jasnozielona barwa, w nosie wyczuwalne nuty trawy, przypraw, w ustach jeszcze zielone, niezła kwasowość, owoce cytrusowe. Czyste, ale wielkiego wrażenia na mnie nie wywarło. Ocena: **. Drugim winem było Fresküvé 2012 będące kupażem Chardonnay, Sauvignon Blanc i Pinot Blanc. Oko: jasnozłote, nos: złożony, owoce cytrusowe, trawa, przyprawy. W ustach bardzo świeże – wyczuwalne nuty cytrusów jak i dodanego CO2, grapefruit, morele. Bardzo łagodne. Ocena: ***. Ten mały producent musi się jeszcze dużo nauczyć, by dołączyć do czołówki węgierskiego rynku.

Skromne stoisko Rókusfalvy Birtok (fot. własna)

Dalsza część w kolejnym poście, który pojawi się już wkrótce.

Nie bywam zbyt często na Słowacji. Co prawda mijam ją w drodze do domu, ale tak na prawdę nigdy nie mam możliwości zatrzymania się na dłuże...

Nie bywam zbyt często na Słowacji. Co prawda mijam ją w drodze do domu, ale tak na prawdę nigdy nie mam możliwości zatrzymania się na dłużej, czego żałuję. Tym bardziej żałuję, gdyż południowa Słowacja obfituje w liczne winnice, w których wytwarza się wspaniałe, choć jeszcze nie tak popularne w Polsce wina. Wina uprawia się tam od niepamiętnych czasów. Ta historia zaczyna się kilka wieków przed naszą erą. Bardzo prawdopodobne, że również Celtowie zajmowali się wytwarzaniem tego trunku.  Od X wieku, wraz z podbojem tych ziem przez Węgrów zaczyna się nieprzerwany rozwój winiarstwa na tym obszarze. Nie zagrozili mu nawet Osmanowie, którym nie udało się zdobyć tych terenów. W XIX wieku Bratysława stała się centrum produkcji win musujących słynnych na całą Europę.
Regiony winiarskie Słowacji (grafika ze strony www.winesofslovakia.com)

Dziś na Słowacji ponad 400 zarejestrowanych producentów uprawia wino na ponad 19 tysiącach hektarów w 6 okręgach winiarskich: Malokarpatská, Južnoslovenská, Nitrianska, Stredoslovenská, Východoslovenská oraz Tokajská. Dominującymi są szczepy białe, najpopularniejsze z nich to: Veltlínske zelené (Grüner Veltliner – uprawiany na ponad 3 tys. ha), Rizling vlašský (Welschriesling – uprawiany na 2,5 tys. ha), Müller-Thurgau (1,5 tys. ha), Rizling rýnsky (Riesling – uprawiany na 0,9 tys. ha) oraz Rulandské biele (Pinot Blanc – uprawiany na 0,8 tys. ha). Inne, popularne szczepy białe to: Traminer, Fateascaă Alba, Irsai Olivér, Fetească Regală, Furmint, Chardonnay, Malvasia, Pinot Gris, Sauvignon Blanc. Spośród szczepów czerwonych wymienić należy kilka: Frankovka modrá (Blaufränkisch – zajmuje 1,6 tys. ha), Svätovavrinecké (St. Laurent – zajmuje 1,2 tys. ha) oraz Cabernet Sauvignon (niecałe 0,6 tys. ha). Inne popularne szczepy czerwone to: André, Alibernet, Pinot Noir oraz Blauer Portugieser. 
Zacny trunek (fot. ze strony www.wineshop.sk)

Degustowane przeze mnie wino pochodzi z okręgu Malokarpatská. To najbardziej wysunięta na zachód apelacja Słowacji, charakteryzujący się klimatem kontynentalnym. Wino to wyprodukowała największa winiarnia regionu oraz całej Słowacji – Chateau Modra, gospodarująca na ponad 750 ha.  Należy ona do rodziny Šebo, która produkuje wino już od ponad 400 lat. Sama firma powstała w 1998 roku i w jej skład wchodzą winnicę w trzech regionach winiarskich: Malokarpatská (Modra, Pezinok, Šenkvice), Nitrianska (Malanta) oraz Južnoslovenská (Galanta, Hubice, Strekov). Ów Dornfelder powstał z gron z winnicy z miejscowości Modra. Zawiera 12,5% alkoholu. Charakteryzuje się purpurową barwą, w nosie wyczujemy aromaty owoców leśnych, maliny. W ustach mamy nuty suszonej śliwki, wino to jest średnio zbudowane, łagodna kwasowość i delikatne taniny nadają mu odpowiedniego sznytu. Obraz zaburza trochę nachalna tania beczka (lub raczej wióry...). W tle wyczuwalna goryczka przypominająca pestkę wiśni. Wrażenia smakowe wieńczy średni, śliwkowy finisz. Wino kosztowało ok. 4,50 euro (19 PLN). Ocena: ***. Za te pieniądze przyzwoite wino, polecam pić samo, jak również do dań z czerwonego mięsa.

Niedawno udałem się do budynku Ministerstwa Rolnictwa na Placu Kossutha, celem odebrania książek, które traktują o węgierskich winach, bior...

Niedawno udałem się do budynku Ministerstwa Rolnictwa na Placu Kossutha, celem odebrania książek, które traktują o węgierskich winach, biorących udział w programie Narodowych Winnych Znakomitości. Program ten funkcjonuje już od 3 lat, a jego efektem jest kilka edycji katalogów z winami, skategoryzowanymi według ocen Országos Bországértő Biztottság (Krajowa Komisja Ekspertów Winiarskich), ciała, którego działalność usankcjonowano ustawą już w 1908 roku. W jej skład wchodzą m.in. akademicy, czynni winiarze, sommelierzy oraz przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa. Zbiera się ono co roku i dokonuje oceny przysłanych win, które muszą spełniać kilka kryteriów - w przypadku omawianych dziś win czerwonych i różowych - muszą pochodzić z zatwierdzonych do uprawy szczepów; muszą być winami wytrawnymi; ich sklepowa cena nie może być niższa niż 750 HUF (10 PLN); powstało więcej niż 500 butelek; wino musi zostać zatwierdzone do obrotu przez NÉBIH (lokalny SANEPID).

 
Film przedstawiający krajową degustację (źródło: youtube.com)

Wina te biorą udział w dwustopniowej degustacji. Pierwsza degustacja ma na celu odrzucenie win z wyraźnymi wadami, przy czym cała komisja jest podzielona na 5 zespołów. Jeśli dane wino jest wg. jednego zespołu wadliwe - zostaje przekazane innemu zespołowi, w celu potwierdzenia oceny. Jeśli decyzja tego składu jest sprzeczna z poprzednim werdyktem, wino ocenia 3 zespół, którego ocena jest ostateczna. Na tym etapie w roku 2014 win oceniono 494 wina, z czego 222 otrzymało ocenę pozytywną. W roku 2015 z 321 win 185 speniło oczekiwania komisji. Wina te przeszły do drugiego etapu, w którym degustowano je raz jeszcze i na podstawie wszystkich degustacji przyznawano im odpowiednią notę - trzy, cztery lub pięć gwiazdek. W przypadku win, które odznaczały się wyjątkową jakością (4-5 gwiazdek) wina te degustowano kolejny raz, celem potwierdzenia wysokiej oceny. 
 
Ponoć słaby rocznik, ale sklasyfikowane wina zacne (fot. własna)

Wydanie z roku 2014 zawiera 180 win białych oraz 42 wina różowe. 42 wina czerwone i 6 różowych zdobyło 4 gwiazdki, 2 wina czerwone - Vesztergombi Turul 2009 oraz Sauska Cuvée 11 2011 zostało wyróżnionych 5 gwiazdkami. Najlepszym regionem winiarskim okazał się Szekszárd - 15 win kategorii **** oraz jednym *****, następnym jest Villány z 9 winami kategorii **** i jednym *****. Na dalszych miejscach znalazły się Eger oraz Balatonboglár oraz Sopron (2 wina różowe w kategorii ****). W zestawieniu pojawiły się także wina producentów węgierskich spoza granic kraju - z południa Słowacji, Transylwanii oraz Wojwodiny.
 
Rocznik idealny, a i wina co raz lepsze (fot. własna)

Najnowsze wydanie zawiera tylko czerwone wina. Pojawiło się 185 win, z czego 42 otrzymały ocenę: **** a trzy: *****. Jak i w poprzednim roku, największą reprezentację wśród win czterogwiazdkowych stanowią wina z Szekszárd - 16 do tego należy dodać 2 wina pięciogwiazdkowe: Fekete Pince Mókamester 2011 (Cabernet Sauvignon) oraz Vesztergombi Turul 2012 (Cabernet Franc, Merlot) - ciekawe, że to samo cuvée w dwóch różnych rocznikach zdobyło najwyższą notę. Drugie miejsce - tradycyjnie Villány - 7 win kategorii ****, oraz jednym ***** - Wassmann Pince - Cabernet Franc 2012. Kolejne regiony winiarskie to: Sopron, Balatonboglár oraz Eger. Ciekawostką są 3 wina 4 gwiazdkowe dla producenta Lővér Pince z Sopronu. Co do rankingu - może nie jest do końca reprezentatywny, ale przynajmniej ukazuje pewne tendencje - prawdziwą potęgą jeśli chodzi o wina czerwone są na Węgrzech obszary południowego Zadunaja z Szekszárdem na czele i nie widać, by ta sytuacja miała się w najbliższych latach zmienić. Może to i dobrze - węgierskiemu winiarstwu jest potrzebna stabilizacja i ciągła praca nad jakością, by win klasy światowej było z roku na rok co raz więcej. Książki otrzymałem z Ministerstwa Rolnictwa. Niektóre edycje są dostępne również w języku angielskim.












Odchodząc trochę od węgierskiej codzienności, chciałem także po raz pierwszy spróbować Beaujolais Noveau. Przeczekałem dzień Beaujolais, pr...

Odchodząc trochę od węgierskiej codzienności, chciałem także po raz pierwszy spróbować Beaujolais Noveau. Przeczekałem dzień Beaujolais, przeczekałem Czarny Piątek i przystąpiłem do działania. Zakupione kilka dni temu wino dziś zagościło w moim kieliszku. Idealne zwłaszcza w taki chłodny jesienny (lub zimowy, zależy gdzie mieszkacie) dzień, by przywołać nieco uśmiechu na twarzy. Zdałem się na opinię sprzedawcy - polecił mi Beaujolais od Pierre-Marie Chermette, czołowego producenta z tego regionu. Gospodaruje on na 14,5 ha w Vissoux oraz Nandry, z czego 14 ha obsadzone jest szczepem Gamay. Stara się stosować naturalne metody uprawy, oraz jak najrzadziej stosować szaptalizację. Beaujolais Noveau powstaje tu z najmłodszych krzewów (posadzonych 25 lat temu).
Klasyczna etykieta (fot. ze strony producenta)

Dobre Beaujolais musi być świeże i owocowe. Primeur Les Griottes 2015 spełnia te warunki w 100%. Ma piękną, jasnoczerwoną barwę, w nosie wyczujemy aromaty malin, truskawek, wiśni, w tle gdzieś pojawia się także nuty przypraw. W ustach eksplozja owoców - wiśnie, czereśnie, bardzo łagodna kwasowość, delikatne taniny. Lekkie i zwiewne. W tle wyczuwalna delikatna słodycz, widać, że rocznik 2015 raczej nie zawiedzie oczekiwań. Takie beaujolais chce się pić! Cena: 2950 HUF (40,50 PLN). Ocena: ****. Polecam każdemu, zwłaszcza parę dni po tym całym szaleństwie związanym z jego sprzedażą - warto zaczekać i rozkoszować się nim w spokoju.

Jak co roku, już od kilku lat w listopadzie pojawia się jedna z bardziej poczytnych publikacji w świecie winiarstwa węgierskiego - Ranking ...

Jak co roku, już od kilku lat w listopadzie pojawia się jedna z bardziej poczytnych publikacji w świecie winiarstwa węgierskiego - Ranking 100 najlepszych win danego roku. Aby zachować jak największą obiektywność i przejrzystość, a także wysoki poziom oceny, do jury zaproszono ekspertów z całej branży - winarzy, handlarzy, sommelierów oraz teoretyków winiarstwa. Ranking ten nie oznacza bynajmniej najlepszych win bezpośrednio z danego roku, lecz takie, które zostały nadesłane przez producentów. Sama klasyfikacja, oprócz tego, że wymienia 100 najlepszych win, szereguje je także według odpowiedniej kategorii na 10 najlepszych win słodkich, wytrawnych białych oraz wytrawnych czerwonych. W tym roku, jako temat przewodni wydania dołączyły także węgierskie wina musujące, dla których stworzono osobną kategorię (poza najlepszą 100).
Okładka niejako sugeruje zwyciężce... (fot. własna)

Jest pewnego rodzaju tradycją, że tego rodzaju rankingi wygrywają wina z Tokaju, prezentując najwyższy poziom spośród sklasyfikowanych trunków. W tym roku cała pierwsza szóstka pochodzi z tego regionu i reprezentuje jego słodkie oblicze (5 aszú i jeden late harvest). Stosunkowo duży jest udział czerwonych win w pierwszej 10 - okupują pozostałe miejsca. Najlepsze wytrawne wino białe ukończyło ranking tuż poza pierwszą dziesiątką - i również pochodzi z najsłynniejszej węgierskiej apelacji. Przechodząc już do samych szczegółów - 1 miejsce zajął Oremus Tokaji Aszú 6 puttonyos z 2006 roku (16900 HUF = 230 PLN), zaskakującym jest 2 miejsce dla Pajzos Tokaji Hárslevelű Késői Szüret 2013 (Late Harvest, 3300 HUF = 45 PLN), 3 miejsce zaś przypadło Royal Tokaji Aszú 6 puttonyos 2011. Pierwsze miejsce spośród czerwonych win osiągnął Kékfrankos Reserve 2012 od Heumann Borászat z Villány (4500 HUF = 61 PLN). Warto przyjrzeć się temu producentowi, gdyż kolejne miejsce zajął Villányi Cabernet Franc 2012 (5900 HUF = 80 PLN). Podium uzupełnia Syrah Reserve 2012 od Pála Mészárosa z Szekszárdu (4000 HUF = 54,50 PLN). Spośród win białych zwyciężcą okazał się Tokaji Hárslevelű "betsek kvarc" 2013 z Balassa Pince (6350 HUF = 86,50 PLN), zaś drugie miejsce osiągnął Magnus Cuvée 2011 z Szöllősi Pincészet (region winiarski Neszmélyi, 1990 HUF - 27 PLN) a trzecie Szent Tamás Furmint 2012 od Pelle Pince z Tokaju (4000 HUF = 54,50 PLN).
A jest nim... Oremus (fot. własna)

Osobna, nowa kategoria win musujących to poniekąd dowód zmian zachodzących w węgierskim winiarstwie - zarówno poprzez poszerzanie horyzontów i wykorzystywanie znanej, lecz nieco już zapomnianej tradycji. Pierwsze trzy miejsca na liście 10 okupują wina od Kreinbachera, kolejno: Brut Prestige (4300 HUF = 58,50 PLN), Brut Classic (3200 = 43,50 PLN) oraz Brut Nature (4300 HUF = 58,50 PLN). Są to wina, które dobrze znam i wypada mi tylko przyklasnąć temu wyborowi. Z ciekawostek - dziesiątkę zamyka różowy musiak z Tokaju od Sauski - to chyba faktycznie znak czasu! Pozostałą część magazynu uzupełniają wywiady i artykuły o producentach win, winach musujących i najnowszych trendach. Co prawda wydawnictwo ukazuje się tylko w języku węgierskim, jednakże służę pomocą w razie konieczności tłumaczenia i z góry przepraszam za słabą jakość zdjęć.

Król czerwonych (fot. własna)

Pierwsza setka prezentuje się tak:

1. Tokaj Oremus Szőlőbirtok és Pimcészet - Tokaj Aszú 6 puttonyos 2006
2. Pajzos Pincészet - Tokaji Hárslevevű Késői Szüret 2013
3. Royal Tokaji Borászat - Tokaji Aszú 6 puttonyos 2011
4. Tokaj Hétszőlő Szőlőbirtok - Tokaji Aszú 6 puttonyos 2008
5. Dereszla Pincészet - Tokaji Aszú 5 puttonyos 2009
6. Béres Szőlőbirtok - Tokaji Aszú 6 puttonyos 2008
7. Heumann Borászat - Kékfrankos Reserve 2012
8. Heumann Borászat - Villányi Cabernet Franc 2012
9. Mészáros Borház - Syrah Reserve 2012
10. Bock Borászat - Bock Cuvée 2011
11. Balassa Pince - Tokaji Hárslevelű "betsek kvarc" 2013
12. Tűzkő Birtok - Tűzkő Merlot 2012
13. Szöllősi Pincészet - Magnus Cuvée 2011
14. Heimann Családi Birtok - Szekszárdi Bikavér 2012
15. Takler Birtok - Kékfrankos Reserve 2012
16. Pósta Borház - Cabernet Franc 2012
17. Pelle Pince - Szent Tamás Furmint 2012
18. Vinatus Borászat - Villányi Cuvée II. "Crassus" 2012
19. Tűzkő Birtok - Domb 2009
20. Szarka Pince - Juharos Furmint 2013
21. Balassa Pince - Tokaji Furmint "betsek kvarc" 2013
22. Kősziklás Borászat - Neszmélyi Juhfark 2013
23. Janus Borház - Örömbor - 2012
24. Garger Pince - Vaskeresztesi Kékfrankos Válogatás 2012
25. Fritz Borház - Szekszárdi Merlot 2011
26. Patricius Borház - Tokaji Aszú 6 puttonyos 2006
27. Schieber Pincészet - Patina 2012
28. Bolyki Pince - Meta Téma Egri Hárslevelű 2012
29. Csányi Pincészet - Chateau Teleki Villányi Cabernet Franc 2012
30. Bott Pince - Bott-rytis 2013
31. Hilltop Neszmély Borászat - Kamocsay Prémium Chardonnay Páskum-Dűlő 2013
32. Samuel Tinon Pincészet - Száraz Szamorodni 2007
33. Disznókő Pincészet - Tokaj Aszú 5 puttonyos 2010
34. Etyeki Kúria Pincészet - Pinot Noir 2013
35. Gál Tibor Pincészet - Bikavér Superior 2011
36. Vylyan Szőlőbirtok - Duennium 2011
37. Törley Borászat - György-Villa Collection Villányi Cabernet Sauvignon 2009
38. Lics Pince - Pákozdi Merlot 2010
39. Eszterbauer Borászat - Tüke Szekszárdi Bikavér 2012
40. Ikon Borászat - Tulipán 2011
41. Molnár Pince - Cabernet Sauvignon 2009
42. Pannon Tokaj Pincészet - Hanna Cuvée 2011
43. Bárdos és Fia pincészet - Mátrai Sauvignon Blanc 2014
44. Schieszl Borászat - Balatonfüredi Sauvignon Blanc 2013
45. Sauska Borászat Tokaj - Cuvée 113 2013
46. Pálffy Pince - Köveskáli Juhfark 2013
47. Szent Donát Pince - Nagykút 2013
48. Jackfall Pince - Cabernet Franc 2009
49. Chateau Cloche - Tokaji Ventus Betsek 2013
50. Riczu-Stier Pincészet - Kékfrankos 2009
51. Dúzsi Családi Pincészet - Szekszárdi Syrah Selection 2012
52. Gizella Pincészet - Látomás Cuvée 2013
53. Bardon Borászat - Meszes Furmint 2013
54. Nyolcás és Fia Borház - Egri Merlot 2013
55. Sáfrán Pince - Sauvignon Blanc 2014
56. Tokaj Hétszőlő Szőlőbirtok és Pincészet Tokaji Aszú 6 puttonyos 2004
57. Varga Pincészet - Aranymetszés Olaszrizling 2014
58. Tokaj Kereskedőház - Grand Selection Tokaji Késői Arany 2013
59. Disznókő Pincészet Sárga Borház - Tokaji Aszú 4 puttonyos 2010
60. Hilltop Neszmély Borászat - Kamocsay Prémium Olaszrizling 2013
61. Nyakas Pince - Budai Chardonnay 2014
62. Zsadányi Pince - Borkőt Furmint 2013
63. Konyári Pince - Sigillum Loliense Vörös 2012
64. Takler Birtok - Cabernet Sauvignon Reserve 2009
65. Heimann Családi Birtok - Barbár Cuvée 2011
66. Belward Pincészet - Pécsi Olaszrizling 2013
67. Lantos Borászat - Tőkék Könnye 2011
68. Kreinbacher Borászat - Öreg Tőkék Bora 2012
69. Szent Tamás Pincészet - Percze 2013
70. Schieber Pincészet - Materia 2012
71. Liszkay Pincészet- Káli Cabernet Sauvignon 2011
72. Kovács Nimród Pincészet - Battonage Monopole 2012
73. Eszterbauer Pincészet - Mesterünk Szekszárdi Cabernet Franc-Merlot Cuvée 2012
74. Szent Benedek Pincészet - Tokaji Édes Szamorodni 2012
75. Vesztergombi Pincészet - Kékfrankos Válogatés 2012
76. Szent Tamás Pincészet - Dongó 2013
77. Bodri Pincészet - Gurovica Cabernet Sauvignon 2012
78. Pelle Pince - Zsófia Cuvée 2013
79. Pannon Tokaj Pincészet - Tokaji Aszú 5 puttonyos 2010
80. Tornai Pincészet - Prémium Juhfark 2013
81. Geszlet Családi Pince - Móri Királyleányka 2014
82. Tokaj-Portius Pincészet - Furmitage Tokaji Furmint Birtokbor 2013
83. Besenyei Borház - Egri Bikavér 2012
84. Bock Borászat - Cabernet Franc Selection 2011
85. Egri Korona Borház - Jumurdzsák Egri Syrah 2011
86. Feind Borház - Cabernet Franc Prémium 2012
87. Vesztergombi Pincészet - Merlot Válogatás 2012
88. Vinatus Borház - Villányi Merlot 2012
89. Kősziklás Borászat - Neszmélyi Irsai Olivér 2014
90. Pajzos Borászat - Tokaji Furmint Selection 2013
91. Egri Korona Borház - Dobó István Cuvée 2011
92. Sárosdi Pince - Szekszárdi Merlot 2012
93. Bodnár Pincészet - Érintés Tokaji Cuvée 2013
94. Frittman Testvérek Pincészete - Irsai Olivér 2014
95. Koch Borászat - Villányi Csanád Cuvée 2012
96. Hárs Családi Pincészet - Szajki Hárslevelű 2013
97. Ikon Borászat - Cabernet Franc Evangelista 2011
98. Molnár és Fia Pincészet - Mátrai Olaszrizling 2013
99. Tokaj Kereskedőház - Kővágó Furmint 2014
100. Geszler Családi Pince - Vértes Kincse.

Najlepszy spośród białych wytrawnych... (fot. własna)

Oraz 10 najlepszych win musujących:

1. Kreinbacher Borászat - Kreinbacher Brut Prestige
2. Kreinbacher Borászat - Kreinbacher Brut Classic
3. Kreinbacher Borászat - Kreinbacher Brut Nature
4. Garamvári Szőlőbirtok - Vincent Optimum Brut 2011
5. Törley Pezsgőpincészet - Törley Casino Sec
6. Dereszla Borászat - Dereszla Pezsgő 2011
7. Törley Pezsgőpincészet - Törley Chardonnay Brut 2011
8. Orosz Gyula Családi Pincészete - Nyitány Pezsgő 2012
9. Kislaki Bormanufaktúra - Kislaki Chardonnay Pezsgő 2012
10. Sauska Borászat Tokaj - Tokaji Rosé Pezsgő

Podium należy do Kreinbachera (fot. własna)

Powiem szczerze, nie jestem jakimś fanatykiem byczej krwi. A zwłaszcza tej z Egeru. Za dużo mam w pamięci podłej jakości trunków, by asocjo...

Powiem szczerze, nie jestem jakimś fanatykiem byczej krwi. A zwłaszcza tej z Egeru. Za dużo mam w pamięci podłej jakości trunków, by asocjować akurat ten rodzaj wina z wysoką jakością. Jednak bardzo często w starciu z rzeczywistością nasze uprzedzenia padają niczym zastępy tureckie pod murami Egeru. Dlatego też jeszcze w październiku, podczas zakupów w Auchan natrafiłem na degustację kilku producentów wina, spośród nich była również winiarnia Petrény. Winiarnia, której produkty są dość znane w Polsce, między innymi dla tego, że małżonką właściciela jest Polka, a ich strona internetowa jest jedną z niewielu, prowadzonych także w naszym ojczystym języku. Sama posiadłość zajmuje 58 ha w granicach gmin Egerszalók i Vérpelet. Produkują kilkanaście rodzajów win, w tym klasyczne egerskie kupaże - czerwony Bikavér oraz biały Egri Csillag.
 
Fotka słaba, choć wino wcale takie słabe nie jest (fot. własna) 

Bikavér, którego miałem przyjemność dziś kosztować to wino z 2008 roku. Ma piękną, głęboką purpurową barwę, w nosie wyczuwalne aromaty jeżyn, dżemu z owoców leśnych, skóry. W ustach wyczujemy owoce leśne, nuty skórzane, niezbyt nachalne taniny oraz goryczkę, przypominającą nieco pestki wiśni. Całość podkreślona dość mocno wyczuwalnym alkoholem oraz beczką. Średni, przyjemny finisz z nutami czerwonych jabłek. Jak na dość leciwy już rocznik 2008. całkiem poprawne wino, zwłaszcza na chłodne, letnie wieczory. Kupione o ile dobrze pamiętam za 2000 HUF (27,50 PLN). Ocena: ***.

O Angyal Borászat és Szőlőbirtok już pisałem, tym razem miałem możliwość skosztowania kolejnego wina. Moim wyborem było Mosoly Tokaji Cuvée...

O Angyal Borászat és Szőlőbirtok już pisałem, tym razem miałem możliwość skosztowania kolejnego wina. Moim wyborem było Mosoly Tokaji Cuvée, słodkie wino, które powstało z połączenia trzech tokajskich szczepów, czyli Furminta, Hárslevelű i Sárgamuskotály. Wino to jest nowością w ofercie winnicy i ukazuje nowy, coraz bardziej popularny styl lekkich i słodkich win tokajskich, jako przeciwwagę do ciężkich, złożonych, ale też co raz droższych aszú (co jest efektem niedawnej reformy).
Piękne opakowanie kryje równie piękne wnętrze (fot. ze strony www.borabor.hu)
Samo wino zawiera 59 g/l cukru resztkowego oraz 6 g/l kwasów, natomiast poziom alkoholu wynosi 12,5%. Posiada jasnozłotą barwę, w nosie wyczujemy kawalkadę aromatów - są tu nuty kwiatowe, melon, mango, ananas. W ustach lekko oleiste, krągłe, równocześnie jednak bardzo świeże, wyczuwalne owoce cytrusowe, grapefruit, ananas, a nawet nieco nut trawiastych. Do ciast i innych deserów jak ulał. Ocena: ***. Cena: 1435 HUF (19,50 PLN). Za tę cenę jak najbardziej polecam! Dzięki eleganckiemu opakowaniu idealne również na prezent, albo np. na randkę...

Rzadko zdaża mi się pić wino w knajpach. Może dlatego, że w większości przypadków przybytki te dysponują dość słabą i przecenioną kartą win...

Rzadko zdaża mi się pić wino w knajpach. Może dlatego, że w większości przypadków przybytki te dysponują dość słabą i przecenioną kartą win, z drugiej ze względu na ich charakter - moim zdaniem wino potrzebuje spokoju. Jednak tym razem postanowiłem uczcić z przyjacielem jego awans zawodowy (a dokładniej zmianę pracy na dużo bardziej płatną), poza tym lokal o tej porze był jeszcze praktycznie pusty - warunki wręcz idealne. Zdecydowaliśmy się na białe, wytrawne wino, Olaszrizling z Pántlika Pincészet znad Balatonu.
Winnica (fot. producenta)

Olaszrizling, czyli welschriesling tudzież graševina to na północnym brzegu Balatonu szczep kultowy, taki motor pociągowy tamtejszego winiarstwa. Uprawia się go praktycznie w każdym miejscu na Węgrzech, jednak nad Balatonem udaje się najlepiej. Pántlika Pincészet to średniej wielkości producent z Dörgicse (region winiarski Balatonfelvidék), gospodarujący na około 40 ha, na których uprawia się 10 szczepów: wspomniany już wcześniej Olaszrizling, Chardonnay, Sauvignon Blanc, Pinot Blanc, Szürkebarát (Pinot Gris), Sárgamuskotály (Muscat Blanc à Petits Grains), Juhfark, Zweigelt, Kékfrankos oraz Cabernet Sauvignon. Wina białe w zależności od rocznika stanowią 70-75%, zaś czerwone i rosé 25-30%. Roczna produkcja waha się w granicach 1000-1200 hl.
Klasycznie i stylowo (fot. producenta)

Spożywany przez nas trunek pochodzi z rocznika 2012 i jest to produkt z "linii podstawowej", czyli wino niedrogie, do codziennego spożycia. Całkiem przyzwoity design, z zewnątrz nie ma się do czego przyczepić. Barwa zielonkawa z jasnozłotymi refleksami, w nosie wyczuwalne nuty owoców cytrusowych, melona, przyprawy. W ustach przyjemna kwasowość, owoce cytrusowe, delikatna, migdałowa goryczka. Krótki, przyjemny finisz. Standardowe wino na letnie wieczorne posiadówy. Jednak idzie zima, więc będzie się trzeba przerzucić na coś czerwonego. Ocenia: ***. Cena 1200 HUF, w barze 2500 HUF (16,50 PLN oraz 34 PLN). Za cenę sklepową warto, za barową...Tylko w barze. Nie będziecie żałować...

W sam raz na wieczorną dyskusję (fot. producenta)

W związku z nadejściem jesieni zdecydowałem się sięgnąć do moich zapasów i wyciągnęłem butelkę, która przypomniała mi o moich chorwackich p...

W związku z nadejściem jesieni zdecydowałem się sięgnąć do moich zapasów i wyciągnęłem butelkę, która przypomniała mi o moich chorwackich przyjaciołach. Trunek, który się w niej znajduje to Degrassi Teran Terre Rosse 2008 z Zachodniej Istrii. Teran potrafi dawać wspaniałe wina, zwłaszcza w swej ojczyźnie, Istrii. Kłócą się o niego Chorwaci i Słoweńcy... ale czy warto? Nie lepiej zająć się współpracą i budową marki? Należałoby sobie odpowiedzieć na te jakże ważne pytania.
Winnice Degrassi (fot. www.degrassi.hr)

Same winnice Degrassi znajdują się pomiędzy wzgórzami Buje i Brtognlia i rozpościerają się na przestrzeni 25 ha. Uprawia się tu Malvasię, Chardonnay, Muscat, Teran oraz Refosco. Winogrona rosną na dwóch różnych podłożach: terre bianche, o podłożu wapiennym, oraz terre rosse, która jak sama nazwa wskazuje jest czerwona, a to dzięki zawartym w niej związkom żelaza.
Terre rosse w pełnej krasie (fot. www.degrassi.hr)

Degustowane przeze mnie wino pochodzi właśnie z tamtego obszaru. Oko: purpurowe, nos: wiśnia, jeżyny porzeczyki. W ustach łagodna kwasowość, delikatne taniny, nuty owocowe: wiśni, suszonej śliwki. W tle nieco nut dymnych. Średni, przyjemny finisz. Ocena: ***. Wino kosztowało 80 HRK (44,50 PLN). Całkiem przyjemne, zwłaszcza w chłodne jesiennie wieczory. Wbrew pozorom, nie jest przeleżakowane, rocznik 2008 ma się całkiem dobrze. Polecam!
Bardzo solidne wino (fot. ze strony sklepu Vrutak)

Kolejnym stanowiskiem, do którego zawitałem było stanowisko winnicy Attili Gere. Podano tu pięć win, cztery czerwone i jedno białe. D...

Kolejnym stanowiskiem, do którego zawitałem było stanowisko winnicy Attili Gere. Podano tu pięć win, cztery czerwone i jedno białe. Degustację prowadziła córka Attili, Andrea, która również jest winiarzem. Pierwszym podanym winem było Rosé Frici 2014, lekkie wino o bladoróżowej barwie, lekko musujące, w nosie owocowe, usta niesamowicie świeże, owocowe, dwutlenek węgla podkreśla jeszcze bardziej tą świeżość. Kupaż Medoc noir i Pinot noir. Ocena:  ***. Cena: 2450 HUF (33,50 PLN). Dobre. Następnym podanym winem było Athus 2011, cuvée w którego skład wchodzi 50% Kékfrankosa, 25% Portugiesera i 25% Cabernet sauvignon. Oko: barwa rubinowa, nos: owoce leśne, tytoń, w ustach wyczuwalne nuty czerownych owoców, lekka słodycz, łagodne taniny, jabłko, porzeczka. W tle nuty dymne, czekolada. Średniodługi finisz. Leżakowało rok w dużych beczkach. Ocena: ****. Cena: 2290 HUF (31,50 PLN). Trzecim podanym winem było Phoenix 2009 – cuvée złożone z Kékfrankosa, Cabernet sauvignon i Cabernet franc oraz Pinot noir. Zostało ono stworzone w kooperacji z Austriakiem Franzem Weningerem, który prowadzi także winnice na terytorium Węgier. Jest to wino o purpurowej barwie, w nosie wyczujemy owoce leśne, przyprawy. W ustach wyczujemy wiśnie, suszoną śliwkę, poparte solidną strukturą, w tle migoczą lekkie nuty pestkowe. Długi, aczkolwiek mocno wytrawny finisz. Ocena: ***. Cena: 3250 HUF (44,50 PLN). Moim zdaniem jego poprzednik jest nieco lepszy. 
Andrea Gere z pasją opowiada o winach (fot własna)
Na koniec nadeszła pora na dwóch zawodników wagi ciężkiej, dwóch okrętów flagowych nie tylko tej winnicy, ale i całego regionu. Kopár i Solus. Pierwszym z degustowanych był Kopár 2011, kupaż Cabernet franc (50%), Merlot (40%) oraz Cabernet sauvignon (10%). Jest to wino o ciemnopurpurowej barwie, w nosie wyczuwalne są nuty owoców leśnych, czekolady, tytoniu, dzemu wiśniowego. Usta: na pierwszym planie wyczuwalna lekka słodycz, która po chwili znika, gdy wyczujemy potężne taniny. W tle mieszają się nuty dżemu z owoców leśnych, czekolady, suszonych śliwek. Długi, jakże przyjemny finisz. To jest to. Ocena: *****. Cena: 8147 HUF (111,50 PLN). Kolejnym jest Solus 2009, wino w którego skład wchodzi 100% Merlot. Wino o purpurowej barwie, w nosie wyczuwalne owoce leśnie, skóra. W ustach kremowa konsystencja, łagodne taniny, nieco rustykalne. Obraz podsumowują nuty czekolady i czerwonego jabłka. Wino pochodzi z najlepszego stanowiska w Villány – Kopár, na zboczu Szársomlyó. Ocena: ****. Cena: 13378 HUF (183 PLN).
Następną winnicą, której wina degustowałem było Pastor Pince z Szekszárd. To mała winnica, gospodarująca na zaledwie 3 ha. Było już dość późno, więc udało mi się załapać na tylko dwa wina. Pierwszym z nich było Rosé 2014 z Kékfrankosa. Barwa jasnoróżowa, nos: czerwone owoce, usta: przyjemna kwasowość, szalejące nuty grapefruita i porzeczek, dodany dwutlenek węgla tylko mu dodaje świeżości. Nie wiedziałem, że węgierskie rosé może być tak fajne. Ocena: ****. Cena: 1643 HUF (22,50 PLN). Kolejnym degustowanym winem było Medito 2012, kupaż Kékfrankosa, Cabernet Franc, Cabernet sauvignon oraz Merlota. Wino o purpurowej barwie, w nosie wyczuwalne owoce leśne, usta przyjemne, owocowe, niezbyt dominujące taniny. Ocena: ***. Cena: 2500 HUF (32 PLN). 
Dwie gwiazdy wieczoru (fot. własna)
Ostatnie degustowane przeze mnie wina pochodziły od producenta Szeleshát z Szekszárd (gdyż musiałem już wychodzić, więc nie zostało mi czasu na ocenę win winnicy Trombitás). Najpierw skosztowałem Kétfrankos 2013 roku (rzecz jasna z Kékfrankosa), o jasnoczerwonej barwie, w nosie wyczuwalnych aromatach śliwki, wiśni, w ustach bardzo owocowe, o śladowych taninach, łagodna budowa. Ocena: **. Cena: 1480 HUF (22 PLN). Następnie nadeszła pora na Syrah 2012, zdecydowanie bardziej udane wino o purpurowej barwie, w nosie wyczuwalne nuty dymne, maliny. W ustach łagodna słodycz, dżem śliwkowy, lekko pikantny, w tle owoce leśne. Dobre. Ocena: ***. Cena: 2825 HUF (38,50 PLN). Na koniec udało mi się jeszcze skosztować Cabernet franc 2012, wina o purpurowej barwie, nosie pełnym aromatów owoców leśnych, w ustach wyczuwalne nuty dębowe, czekolada, dżem śliwkowy, a nawet sok z buraków. Dość długi, przyjemny finisz. Ocena: ***. Cena: 2825 HUF (38,50 PLN).
Im później, tym tłumniej (fot. własna)
Moim zdaniem, Zwack Open to świetna impreza, na której można nie tylko poznać winarzy i skosztować wyjątkowe wina, ale taż zapoznać się z ludźmi z branży, wyrobić kontakty, które będą procentować w przyszłości. A to wszystko w pięknych murach Muzeum Unicum, które sprawia, że mamy wrażenie, że to wszystko dzieje się na początku XX wieku. Serdecznie polecam każdemu!
Obsługiwane przez usługę Blogger.